sobota, 1 września 2012

wieszak

uff... skończyłam! jakiś czas temu dostałam do odnowienia wieszak, pomysł na niego miałam od samego początku, ale przyznam, że dał mi trochę w kość. podczas pracy byłam już na siebie zła, że wymyśliłam ten bluszcz, bo raz: te szczegóły wyciąć, dwa: przykleić. no ale teraz jestem bardzo zadowolona z efektu. a Wy co powiecie?

 i trochę szczegółów
pozdrawiam sobotnio Kasia



12 komentarzy:

  1. Podziwiam Cie Kasiu.Wieszak robi wrażenie , będzie niezwykłą ozdobą .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to miłe co piszesz, Natanko :D dziękuję

      Usuń
  2. Przepiękny! Zawsze mi się taki marzył.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Agajko :) może zostaniesz na dłużej? zapraszam :)

      Usuń
  3. Efekt końcowy najważniejszy:)Podziwiam za wytrwałość:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Robi wrażenie. Bardzo ładny. :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny wzór wybrałaś na wieszak,bluszcz tak naturalnie oplata się -jak po drzewie:)A pracy na pewno miałaś huk!Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no... narobiłam się, ale ten wzór wydał mi się bardzo na miejscu, gdyż był robiony dla mężczyzny, dziękuję za uznanie :D pozdrawiam

      Usuń

... wystukaj po torach do mnie list choćby w alfabecie Morse'a
moja ulica jeszcze twardo śpij jeśli tak chcesz w liście zostań... :D