poniedziałek, 30 lipca 2012

czwartek, 26 lipca 2012

się pozbierać...

no nie mogę się ogarnąć po urlopie, nie wiem za co się złapać i jakaś rozleniwiona jestem i w ogóle...
bez weny i przekonania powstała flaszka

pozdrawiam Kasia



poniedziałek, 23 lipca 2012

po urlopie

i skończyło się dobre, trzeba wracać do codzienności. na urlopie trochę kulałam filc, a po powrocie uczyniłam dwa sznury

i ciąg dalszy będzie
a tu taka bieszczadzka impresja...


pozdrawiam Kasia

poniedziałek, 9 lipca 2012

kawiarenki...

to ostatni twór przygotowywany na festynowe stoisko, teraz muszę popracować, żeby Wam coś pokazać. (trochę marne zdjęcia)

ale to już po urlopie :) jutro jedziemy w Bieszczady - nie byłam tam sto lat.

sobota, 7 lipca 2012

czego ja tu...



przez ostatni tydzień byłam bez dostępu do cyfrowego świata i bez dostępu do warsztaciku. ale jeszcze nie wszystko pokazałam Wam z prac przedwyjazdowych, więc... może być w komplecik w maczki
lub z osobna - taca

podkładki

i pudełko


niedziela, 1 lipca 2012

czasu mi trzeba...


był festyn i stoisko, szału nie było, ale tragedii też nie.oprócz tego były  trudne sprawy, które zabrały dużo czasu. jest druga, o piątej wyjeżdżam. na szczęścia wsiadam w autokar i będę długo jechać więc może odeśpię :) dzisiaj takie serduszki dla Was:) do za tydzień, trzymajcie się.